Dzień Godności – czyli rzecz o „Nietykalnych”

15 maja w Sędziszowie, a 16 maja w Ropczycach obchodzono Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Na obydwu uroczystościach obecne było liczne grono zaproszonych gości, wśród których szczególne miejsca zajęli  podopieczni domów pomocy społecznej w naszym powiecie wraz z opiekunami i kadrą kierowniczą oraz burmistrzowie : Bogusław Kmieć w Sędziszowie i Kazimierz Moskal w Ropczycach.

Image Not Found

Zdj. Miasto i Gmina Ropczyce

Uroczystości oficjalne sędziszowskiego Dnia Godności odbyły się w Hotelu Senator w Olchowej, gdzie miała miejsce gala wręczenia wyróżnień. Wśród uhonorowanych znaleźli się Ci, którzy w sposób szczególny zaangażowali się w opiekę nad osobami niepełnosprawnymi, wnosząc w ich życie wsparcie i zrozumienie.

W ramach obchodów zorganizowanych przez PSONI Koło w Sędziszowie Małopolskim, zorganizowano panel dyskusyjny, który stanowił doskonałą okazję do wymiany doświadczeń i refleksji na temat potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz sposobów ich wsparcia i integracji społecznej.(źródło: Tv Sędziszów Młp).

Image Not Found

Zdj. TV Sędziszów Małopolski

Ropczycki Dzień Godności obchodzono w Sali Widowiskowej Centrum Kultury im. Józefa Mehoffera. Dzień był wyjątkową okazją, aby pokazać, że każdy ma równe prawa do aktywnego udziału w życiu społecznym, rodzinnym oraz zawodowym. W ramach wydarzenia odbył się „Przegląd Twórczości Artystycznej”, zaś w holu Centrum Kultury można było podziwiać wystawę prac rękodzielniczych, wykonanych przez podopiecznych DPS i ŚDPS. (źródło: Miasto i Gmina Ropczyce)

Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną to jedna z niewielu okazji, by ponowić apel o powołanie w naszym rejonie Powiatowego Rzecznika Osób z Niepełnosprawnością. Bo to nieprawda, że wszystko w tej dziedzinie rozwija się pięknie. Osoby z niepełnosprawnościami nadal są na marginesie życia. Ich światem jest dom, ich rzeczywistością samotność, a przyszłość rysuje się w czarnych barwach. Nie widać ich „na mieście”, nie ma dla nich pracy, ani rozrywki. Są „niewidzialni” i „nietykalni”. Myśl o tym, co będzie, jest największym strachem ich rodzin. Rzecznik, który byłby powołany nie z racji tego, że jest „krewnym i znajomym”, ale autentycznie czułby temat, chciałby pomóc i wiedział, jak się poruszać w rozproszonych przepisach, byłby kimś na wagę złota dla udręczonych rodzin.

Polskie Radio Rzeszów z okazji Dnia Godności wyemitowało króciutką audycję, w której wypowiadali się bliscy osób niepełnosprawnych.

Maja Ignaś: „ Jestem siostrą Grzegorza, który w tym roku kończy 51 lat. I dokładnie tyle trwa trzyzmianowa praca mojej mamy. (…) Przez cały czas myślisz o tym, co będzie kiedyś i martwisz się. Niektórzy patrzą na brata z odrazą, inni ze współczuciem. To jest bardzo trudne. Dlatego podziwiam wszystkich rodziców osób niepełnosprawnych”.

Władysław Antos, wiceprzewodniczący Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, Koło w Sędziszowie Młp.: „Doświadczyłem tego, gdy niektóre panie, nazywam je dewotkami, pytały: „A po co oni idą do kościoła z tym dzieckiem, jak ono nic nie rozumie?” Inni znów pytali: „Za co was Bóg pokarał takim dzieckiem?”(…) Uważam, że po to jest Dzień Godności, żeby ludzie zobaczyli i dziękowali Bogu za to, że są pełnosprawni. Są wśród nas osoby, które wymagają wsparcia – nie pomocy, nie litości, jedynie małego wsparcia. Oni mają siódmy zmysł. Są dobrymi artystami, malarzami, muzykami”.

Elżbieta Piejko, członkini Zarządu Głównego PSONI w Warszawie: „Musimy mówić o niepełnosprawności, o godności drugiego człowieka, bo ciągle w społeczeństwie funkcjonuje obraz osoby z niepełnosprawnością jako tej gorszej. Ciągle rodzic takiej osoby traktowany jest tak, by zrozumiał, że nie powinien być wszędzie widoczny. A przecież to tacy sami obywatele kraju, świata, jak każdy zdrowy człowiek”.

Temat osób niepełnosprawnych jest niepopularny, a w naszym rejonie wręcz „niszowy”, choć dotyka sporego odsetka mieszkańców. Wydaje się, że w tej kwestii tkwimy gdzieś w XIX wieku. Nie będzie lepiej, bo nie jest to temat „nośny”, jakoś ludziom wydaje się, że ich to nie obchodzi (kolokwializm zamierzony). A Ty, drogi Czytelniku, jeden z 23 tysięcy odbiorców naszego pisma, doczytałeś do tego momentu artykuł o niepełnosprawnych? Poprzesz, choćby „polubieniem” nasz apel?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *