Błękitni Ropczyce pokonali Koronę Rzeszów 6:0

To dobra wiadomość po serii porażek, które dotknęły ropczycki klub. Po świetnym rozpoczęciu sezonu i wygranej z wysoko klasyfikowaną w tabeli Głogovią Głogów Młp. 4:1, nasi piłkarze jakby stracili cały impet. Kolejne mecze przynosiły porażki: ze Stalą Łańcut 0:2, z Ekoball Sanok 1:4, z Wisłokiem Wiśniowa 1:4.

Image Not Found

Mecz z Koroną Rzeszów, który odbył się dzisiaj (6 kwietnia) na ropczyckim stadionie był w tej sytuacji dla Błękitnych dużym wyzwaniem. Po pierwsze – Korona to Klub najniżej usytuowany w tabeli, o kilkanaście punktów słabszy. Po drugie zazwyczaj z Koroną wygrywaliśmy, i to najczęściej wysoko. Po trzecie – ta „czarna seria” porażek, na pewno odbijająca się negatywnie na morale zespołu. Po czwarte – własna publiczność, kibice spragnieni wygranej.

Ale może takiej gonitwy myśli Błękitni potrzebowali, bo zaczęli grę ostro, bez asekuracji. Skład drużyny w meczu z Koroną: Wojnowski, Nędza, Ochał, Nalepka, Orzech, Piwowar, Simon, Siepierski, Maćkowiak, Pociask, Bieniek.

Już w 3. minucie Mateusz Bieniek strzelił pierwszego gola. W 44. minucie na 2:0 podwyższył Hubert Siepierski. Potem przerwa i grad bramek: 48. minuta – Jakub Maćkowiak,  67. minuta znów Maćkowiak, w 78. minucie na 5:0 podwyższa Mateusz Bieniek, w 87.minucie Kacper Wywrót zdobywa kolejną bramkę. Mecz kończy się wynikiem 6:0 dla Błękitnych.

Kibice zadowoleni, zła passa przełamana, ale czy to wystarczy, by następne mecze wygrywać? Wydaje się, że nie. Konieczny byłby jakiś zdecydowany ruch trenera, niekoniecznie dla piłkarzy przyjemny, który dałby jakieś mocniejsze otwarcie. Drużyna jest dobra, ale potrzebuje przysłowiowego „mocnego pchnięcia”. Piłka może być rozrywką. Ale mecze ligowe to o wiele większy kaliber.

Image Not Found
Image Not Found

Zdj. Profil FB MKS Błękitni Ropczyce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *